Prawdziwy mąż Boży Redakcja Pisma „Sanktuarium Św. Andrzeja Boboli”

„Prawdziwym Mężem Bożym” nazwał o. Mirosława  piętnaście lat temu współbrat Stefan Moysa SJ, co zanotował p. Jerzy Stadnicki. I tak wspominają go wszyscy, którzy z nim się zetknęli. O. Paciuszkiewicz był proboszczem naszej Parafii 9 lat: od 3 sierpnia 1986 roku do 1995 roku, ale do końca swej ziemskiej wędrówki dalej służył ludziom. We wspomnieniach o Ojcu Mirosławie parafianie podkreślają, że był to duszpasterz mądry, kochający i rozumiejący ludzi.

Pragniemy przypomnieć jego zasługi nie tylko w relacjach indywidualnych – ale również w służbie Kościołowi. W wywiadzie dla naszego pisma (nr 9/1991), podsumowując pięć lat swego pasterzowania o. Paciuszkiewicz powiedział, że „pozytywne wydarzenia” dostrzega „przede wszystkim w bliźnich, których Pan Bóg stawiał i ciągle stawia na mej drodze. Od początku kapłaństwa z ogromną wdzięcznością myślę o tym, jak przedziwnie Bóg działa w ludziach. A dostrzegam to przede wszystkim w konfesjonale i podczas wielu rozmów w kancelarii, w moim pokoju, w mieszkaniach parafian i nie tylko parafian. Te rozmowy często mają charakter spowiedzi. Nieraz myślę, że jeżeli jest we mnie coś z charyzmatu, to przejawia się on w tych spotkaniach, podczas których z reguły doświadczam prawdy słów Chrystusa: »gdzie dwaj albo trzej są zgromadzeni w imię Moje, tam Ja jestem pośród nich«. Obecność Chrystusa w czasie rozmów, spotkań, obecność Trójcy Świętej w ludziach, ich powroty do przyjaźni z Bogiem… To są te pozytywne wydarzenia, do których mają prowadzić wszystkie sakramenty święte, łącznie z Najświętszym. A więc i Msza święta, i różne nabożeństwa i wszystkie grupy, zespoły, jakie powstają w parafii. Ale już Mały Książę zauważył, że najważniejsze jest niedostrzegalne. Jak więc mówić o tym, pisać?”

W przytoczonym powyżej wywiadzie czytamy: „Obecność relikwii św. Andrzeja Boboli w świątyni parafialnej zobowiązuje, ale także jest łaską, znakiem szczególnego błogosławieństwa. Mam poczucie, że nasza parafia powinna być wzorcowa, powinna promieniować na inne parafie, żeby ludzie, którzy przychodzą czy przyjeżdżają do grobu naszego Patrona, opuszczali to miejsce wzbogaceni. Powinna oddziaływać świątynia i powinno oddziaływać to, co dzieje się wokół świątyni. […] …co ten Święty może dać współczesnym? Wierzę, że może dać wiele, że on wciąż działa, nieraz w sposób cudowny. Dlatego modlimy się do niego każdego szesnastego dnia miesiąca – o opiekę nad Polską, o rozwagę i ewangeliczną roztropność, »byśmy potrafili dostrzegać i oceniać wszystkie sprawy własne i sprawy naszego narodu w świetle Ewangelii Chrystusa«. Modlimy się także o wrastanie chrześcijaństwa w Europie Wschodniej.” Te Msze Święte odprawiane są w naszym Sanktuarium od jesieni 1986 roku.

A więc widzimy, co dla o. Mirosława było najważniejsze! Z jego inspiracji powstały nowe zespoły i grupy: Wzajemnej Pomocy, Modlitwy Kontemplacyjnej, osób żyjących w związkach niesakramentalnych, „Nasza Parafia”. Bardzo ważną inicjatywą było powołanie 13 grudnia 1988 roku Parafialnej Rady Duszpasterskiej. To również w trakcie pasterzowania o. Mirosława – promotora kultu św. Andrzeja Boboli – w czerwcu 1991 roku, powstało Stowarzyszenie Krzewienia Kultu św. Andrzeja Boboli, oficjalnie zarejestrowane 5 listopada 1992 roku, którego działalności dla Janowa Poleskiego i rozwoju kultu naszego Patrona nie sposób przecenić.

Wspomnieć należy o pięknych kazaniach, które o. Paciuszkiewicz głosił w czasie Mszy Świętych transmitowanych przez Polskie Radio z kościoła Świętego Krzyża w Warszawie. Niestety, w związku z chorobą serca zmuszony był ich zaprzestać.

Znany był też z tego, że wiele czasu spędzał w konfesjonale, był niezwykle cenionym spowiednikiem.

Jego kolejną inicjatywą było wydawanie parafialnego Biuletynu „Sanktuarium św. Andrzeja Boboli”, którego został redaktorem naczelnym.
W 1989 roku wysłał do kilkudziesięciu księży z parafii pod wezwaniem naszego wspólnego Patrona listy z prośbą o przesyłanie świadectw i danych na temat Jego kultu. Przesłane informacje oraz fotografie kościołów były zamieszczane w rubryce „Nasz wspólny Patron”. W piśmie parafialnym były m.in. drukowane fragmenty książki ks. Mieczysława Nowaka pt.: O nową wizję parafii, co miało przygotowywać grunt do wytworzenia klimatu „przyjaźni z Bogiem i ludźmi”, niezbędnego dla zalecanego przez II Polski Synod Plenarny modelu parafii jako wspólnoty wspólnot.

Ważna dla o. Proboszcza była troska o jedność Kościoła. Spośród corocznych nabożeństw ekumenicznych z jego udziałem w pamięci pozostały nam w szczególności kontakty z braćmi Prawosławnymi, w których uczestniczył chór przy parafii św. Jana Klimaka na Woli pod kierunkiem ks. Jerzego Szurbaka. Pierwsze z tych spotkań, które ks. Jerzy nazwał historycznym, odbyło się 16 stycznia 1992 roku. Podczas następnego spotkania o. Mirosław śpiewał wraz z chórem „Akatyst ku czci Bogurodzicy”, hymn liturgiczny, pochodzący prawdopodobnie z VI wieku, stanowiący jedną z form kultu maryjnego w cerkwi prawosławnej i cerkwiach greckokatolickich.

O. Paciuszkiewicz był także asystentem kościelnym Stowarzyszenia Przymierza Rodzin od jesieni 1986 roku do końca kwietnia 2009 roku, nie tylko w Archidiecezji Warszawskiej, ale i w diecezji łowickiej oraz warszawsko-praskiej.

Poznanie problemów osób żyjących w związkach niesakramentalnych było dla o. Mirosława wielkim przeżyciem. Widział wielką wiarę tych ludzi. Zaczął spotykać się z nimi, organizować wspólne wyjazdy i rekolekcje. Po nich dziesiątki osób zgłaszały się na rozmowy. Napisał książkę Tęsknota i głód, która rozeszła się w nakładzie piętnastu tysięcy egzemplarzy. Trudny problem par niesakramentalnych został dostrzeżony w Kościele, nie tylko w Polsce. Dzięki temu wielu ludzi z kręgu niesakramentalnych par spełnia warunki i przystępuje do sakramentów świętych. W kilku naszych uczelniach studenci piszą na temat związków niesakramentalnych prace magisterskie i doktorskie.

Ojciec Mirosław zaprosił prof. Annę Świderkównę, żeby poprowadziła w naszej parafii cykl wykładów dotyczących Biblii. Jak sama wspominała, przez osiemnaście lat (od 1990 do 2008 roku) było ich kilkaset, trwały one niemal do śmierci pani profesor. Spotkania te cieszyły się dużym zainteresowaniem. Przychodziły również osoby z innych parafii. Panowała tam szczególna atmosfera wspólnoty, nadająca im wymiar ewangelizacyjny, bo o. Mirosław swoją narracją dodatkowo je wzbogacał i uzupełniał.

Ponadto należy wspomnieć o licznych artykułach i książkach napisanych przez o. Mirosława. W rejestrze Biblioteki Narodowej jego książek jest kilkanaście. Ostatnia, została wręczona Ojcu w przededniu jego ostatnich urodzin, 7 sierpnia 2010 roku i zawiera następującą informację: „Wydano staraniem Przyjaciół Ojca Mirosława wdzięcznym za Jego serce i niestrudzoną posługę kapłańską”. Nosi tytuł Późne natchnienia.

W tym krótkim wspomnieniu o naszym kochanym Proboszczu i przyjacielu zasygnalizowaliśmy tylko niektóre Jego inicjatywy świadczące o zaangażowaniu dla Boga, Kościoła i bliźnich.

O. Mirosław – twórca naszego parafialnego pisma – pozostanie na zawsze w pamięci jako mądry, kochający ludzi duszpasterz, człowiek wielkiej wiary i skromności, poeta i pisarz o wielkiej wrażliwości, radujący się pięknem, miłośnik przyrody i gór, całkowicie oddany Bogu i ludziom, wspaniały proboszcz. Ufamy, że otrzyma nagrodę w niebie.

Biuletyn Sanktuarium IX-X/2011