Pochylił się nad parami niesakramentalnymi – Hanna Zdanowska

W Sanktuarium św. Andrzeja Boboli na warszawskim Mokotowie, w okresie  od 3  sierpnia 1986 r. do 3 września 1995 r., funkcje proboszcza pełnił ks. Mirosław Paciuszkiewicz SJ. Mówiono o nim: „To prawdziwy mąż Boży”. Rzeczywiście, nieczęsto się zdarza spotkać człowieka, który by tak bez reszty poświęcił się swojemu powołaniu. W tym kapłanie jest coś szczególnego, jakiś charyzmat przyciągający ludzi do niego, a dzięki niemu do Kościoła. Jego mądre homilie i rozważania były silnym bodźcem mobilizującym i pobudzającym do refleksji i do pogłębiania wiary. Zawsze pełen energii, inwencji i miłości Bożej, dawał przykład swoim maksymalnym zaangażowaniem we wszechstronne prace, nie tylko parafialne. Przewodniczył około dziewięciu różnym zespołom, grupom parafialnym i katechetycznym. Stał się szczególnym orędownikiem Przymierza Rodzin. Oprócz parafialnych zajęć organizował dla nich spotkania w plenerze, tak zwane dni skupienia, albo nawet spędzał z nimi urlopy.

Jego pasją stało się również propagowanie kultu patrona naszej parafii − św. Andrzeja Boboli. Zainicjował comiesięczne nabożeństwa ku jego czci, połączone z modlitwami w intencji Ojca Świętego i Ojczyzny. Mieliśmy możność słuchania jego pięknych listów do św. Andrzeja Boboli lub jakichś ciekawych historii nawiązujących do kultu świętego męczennika, zebranych później i wydanych w formie książki pt. Będę jej głównym patronem. Wielka szkoda, że ks. Paciuszkiewicz już nie odprawia tych nabożeństw,  zawsze wprowadzały jakieś nowe wątki dotyczące św. Andrzeja.

Następną pasją ks. Paciuszkiewicza stało się duszpasterstwo par niesakramentalnych. Właśnie praca duszpasterska w tym środowisku stała się jego trzecim powołaniem. Początek temu dały rozmowy z ludźmi, którzy boleśnie przeżywali odsunięcie od sakramentów świętych. Przytaczając słowa Chrystusa, ksiądz proboszcz wyraził się o nich: „Nie widziałem takiej wiary w Izraelu”.

Zaczęło się od kilkunastu par, później już dziesiątki, a obecnie setki osób zgłasza się na rozmowy z księdzem i deklaruje chęć uczestniczenia w różnych formach spotkań. Są to: dni skupienia w plenerze, comiesięczne, stałe spotkania w parafii, bywa świąteczny opłatek, a także uczestnictwo w specjalnych rekolekcjach. Przy parafii powstał również Zespół Synodalny Związków Niesakramentalnych. Ta stale wzrastająca liczba osób pragnących rozmowy z księdzem świadczy o jego autorytecie i zaufaniu, jakim cieszy się wśród ludzi.

Widząc na przykładzie swojej parafii wzrastające zainteresowanie par niesakramentalnych zbliżeniem się do Kościoła, ks. Paciuszkiewicz rozpoczął akcję ogólnokrajową.

Występował z przemówieniami dotyczącymi spraw wiary wśród par niesakramentalnych, między innymi: w Kongregacji Dziekanów Archidiecezji Warszawskiej, w Ogólnopolskiej Sesji Synodu Plenarnego w Warszawie, w XVIII Międzynarodowym Kongresie Rodzin w Warszawie, w inauguracji duszpasterstwa osób żyjących w związkach niesakramentalnych w archidiecezji łódzkiej, w spotkaniach zakonnych misjonarzy ludowych w Warszawie i Krakowie, w sympozjum zorganizowanym w Toruniu przez Fundację Pomocy Samotnym Matkom i Radio Maryja, transmitowanym przez tę rozgłośnię.

Oprócz tego zapraszano go do różnych ośrodków celem przeprowadzenia rekolekcji, spotkań i audycji radiowych. Jednocześnie (przeważnie podczas urlopów, rezygnując z wypoczynku) napisał dwie książki dla osób pozostających w związkach niesakramentalnych: zbiór tekstów rekolekcji Jesteście w KościeleTęsknotę i głód zawierającą świadectwo tych osób, odpowiednie fragmenty dokumentów Kościoła i kilka fragmentów z Ewangelii.

Ile ksiądz musiał włożyć  w to swojej pracy, inwencji, troski, zaangażowania, ile zabrało mu to czasu, żeby móc pogodzić codzienne obowiązki proboszcza z dodatkowymi zajęciami, którym się poświęcił. Skutki tej nadmiernej, wyczerpującej pracy nie dały na siebie długo czekać. Doszło do poważnej choroby serca i konieczności wszczepienia rozrusznika.

Ze względów zdrowotnych, po dziewięciu latach pełnienia funkcji proboszcza w parafii św. Andrzeja Boboli w Warszawie, ks. Paciuszkiewicz musiał z niej zrezygnować. Pozostał jednak w domu zakonnym jezuitów przy ulicy Rakowieckiej. Pracuje jako moderator Przymierza Rodzin w archidiecezji warszawskiej i tutejszej parafii oraz jako duszpasterz osób żyjących w związkach niesakramentalnych.

Jednocześnie zdążył już napisać trzy następne książki, które wkrótce ukażą się w druku, są to: Kocha mimo wszystko − dalszy ciąg tekstów rekolekcyjnych dla par niesakramentalnych, Słabość i moc − własne przemyślenia i refleksje dotyczące tychże osób, teksty przemówień na różnych sesjach i sympozjach oraz teksty nigdzie jeszcze nie publikowane. Znów o sobie przypomniał − o wydarzeniach w Strachocinie, przypuszczalnym miejscu urodzin św. Andrzeja Boboli.

Prze te wszystkie lata swojej posługi kapłańskiej w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli ks. Paciuszkiewicz jest dla nas jakąś siłą mobilizującą i podporą duchową w drodze do Boga.

Zawsze serdeczny i życzliwy ludziom, wspierał nas Słowem Bożym i własną pracą. Codziennie dziękuję Bogu, że postawił na mojej drodze życia kapłana o nieprzeciętnej osobowości i wielkiej dobroci.

 Kapłan w moim życiu, Wydawnictwo Sióstr Loretanek, Warszawa 1996)